eGospodarka.pl

eGospodarka.plPodatkiAktualności podatkowe › Czego nie zaliczymy do kosztów podatkowych prowadząc bloga?

Czego nie zaliczymy do kosztów podatkowych prowadząc bloga?

2017-06-16 13:02

Czego nie zaliczymy do kosztów podatkowych prowadząc bloga?

To reklama a nie pisanie bloga generuje zyski © thodonal - Fotolia.com

Zarobkowy charakter bloga przesądza z reguły o prowadzeniu działalności gospodarczej w tym zakresie. Aby jednak artykuły czy inne materiały zamieszczane na blogu były ciekawe, wymagają poniesienia odpowiednich wydatków. Blog turystyczny nie obędzie się bez wyjazdów w egzotyczne miejsca, a o kinie czy teatrze trudno pisać nie uczestnicząc w seansach czy spektaklach.
To jednak nie zamieszczane informacje na blogu z reguły przynoszą pieniądze ich właścicielom (chociaż można tutaj wprowadzić odpłatny dostęp do określonych treści), a zgłaszające się firmy zewnętrzne zainteresowane reklamą na stronie bloga czy uczestnictwo w innych akcjach promocyjnych. To zatem reklamodawcy czy sponsorzy fizycznie płacą blogerowi, co zdaniem organów podatkowych przesądza o możliwości rozliczania określonych wydatków w kosztach uzyskania przychodu.
Od 2016 r. organy podatkowe uważają, że dzielenie się własnymi spostrzeżeniami, opiniami i informacjami które są publikowane na blogu nie powodują powstania przychodu. Przychód może powstać dopiero w momencie udostępnienia powierzchni na stronie internetowej prowadzonego przez daną osobę bloga celem promowania swoich produktów przez potencjalnych reklamodawców. W związku z tym w kosztach rozliczyć można jedynie wydatki z tym związane.

fot. thodonal - Fotolia.com

To reklama a nie pisanie bloga generuje zyski

Z takiego założenia wychodzi fiskus, w związku z czym nie pozwala rozliczyć w kosztach wydatków związanych z pisaniem recenzji, poradników czy zamieszczania innych materiałów na blogu.


Poniżej prezentujemy ostatnio wydane przez fiskusa interpretacje w zakresie rozliczania wydatków związanych z prowadzeniem bloga w kosztach uzyskania przychodu.
Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie w interpretacji indywidualnej z dnia 22.12.2016 r. nr 1462.IPPB1.4511.1061.2016.1.AM wypowiadał się w zakresie rozliczania w kosztach wydatków związanych z prowadzeniem bloga o tematyce podróżniczej. Zainteresowany prowadzi przy tym także sklep internetowy z asortymentem turystycznym oraz gadżetami z logo strony. Wnioskodawca chciał się dowiedzieć, czy może zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu takie wydatki jak:
  • rower, akcesoria rowerowe- część podróży będzie odbywało się rowerem,
  • rejestracja domeny, opłaty za serwer,
  • zakup sprzętu komputerowego, akcesoriów komputerowych (kart pamięci, dysków zewnętrznych)
  • zakup aparatu fotograficznego, kamery (znaczna część bloga to zdjęcia i filmy),
  • wydatki bezpośrednio związane z napisaniem recenzji z podróży ( koszty podróży samochodem firmowym, koszty paliw, parkingu, usług gastronomicznych, zakup biletów i wejściówek do miejsc, które warto zwiedzić i zobaczyć). Napisanie recenzji będzie miało na celu zachowanie źródła przychodów jakim jest portal, gdyż atrakcyjne dla czytelników recenzje, zdjęcia i filmy, zwiększają popularność portalu,
  • zakup namiotów, materacy, śpiworów oraz szeroko pojętego sprzętu kampingowego,
  • zatrudnienie osób do administrowania stroną/wsparcia przy opracowywaniu opisów, montażu filmów, obróbki zdjęć,
  • część podróży Wnioskodawczyni planuje odbywać z córką, by pokazać możliwości podróżowania z rodziną. Koszty związane z podróżą rodziny nie będą zaliczane do kosztów uzyskania przychodu ( koszty wyżywienia, koszty biletów, noclegów).

Organ podatkowy uznał, że „(...) przedmiotowe wydatki nie spełniają przesłanek, o których mowa w art. 22 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Zauważyć należy, iż dzielenie się własnymi spostrzeżeniami, opiniami i informacjami które są publikowane na portalu/ blogu de facto nie powodują powstania przychodu. Przychód może powstać dopiero w momencie udostępnienia powierzchni na stronie internetowej prowadzonego przez Wnioskodawczynię portalu/bloga celem promowania swoich produktów przez potencjalnych reklamodawców.

Poniesione przez Wnioskodawczynię wydatki z tytułu prowadzenia portalu/bloga należy ocenić, jako wydatki mające charakter osobisty, niespełniające kryterium celowości, o którym mowa w art. 22 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, a w konsekwencji nie mogą one stanowić kosztów uzyskania przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej Wnioskodawcy. Z oczywistych, więc względów, tego rodzaju wydatki nie mogą pozostawać w jakimkolwiek związku z przesłankami działania, które można by uznać za ukierunkowane na osiągnięcie przychodów lub zachowanie albo zabezpieczenie źródła z tytułu prowadzenia bloga. Źródłem przychodu nie jest bowiem samo prowadzenie portalu/bloga lecz udostępnienie powierzchni reklamowej. (...)”

Dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy w interpretacji indywidualnej z dnia 23.02.2017 r. nr 0461-ITPB1.4511.1027.2016.1.AK wypowiadał się na temat rozliczania w kosztach wydatków związanych z prowadzeniem bloga w tematyce „lifestylowej” – tzn. mody, podróży, tematyki kulinarnej, gadżetów elektronicznych, motoryzacji, sportów – ogólnie stylu życia. Na blogu zamieszczane będą m.in. recenzje filmów, spektakli teatralnych, koncertów muzycznych i innych, recenzje restauracji, gabinetów kosmetycznych, hoteli, klubów fitness i innych, relacje z wyjazdów turystycznych, testy produktów (np. elektroniki, kosmetyków i innych) porady i wskazówki.

Zainteresowany w związku z prowadzeniem bloga poniesienie wydatki na zakup domeny, opłacenie serwera, poniesienie kosztów związanych z zaprojektowaniem strony czy zakupem szablonu strony. Część treści zamieszczanych na blogu będzie w języku angielskim, z czym wiąże się wydatek na tłumaczenie tej części serwisu. Zamieszczanie zdjęć wiąże się natomiast z ponoszeniem kosztów korzystania z usług fotografa.
Ponadto napisanie dobrego i atrakcyjnego artykułu wymaga ponoszenia dodatkowych wydatków:
  • napisanie recenzji filmu, koncertu, sztuki teatralnej wymagało będzie kupna biletu na seans (koncert, spektakl),
  • umieszczenie recenzji restauracji, lokalu czy innego miejsca (np. muzeum) wymagać będzie skorzystania z usługi kulinarnej lub zakupu biletu wstępu,
  • artykuł opisujący wyjazd turystyczny wymagać będzie zakupu wycieczki, biletu lotniczego, poniesienia innych opłat tj. wynajem samochodu, hotelu),
  • Wnioskodawca ponosił będzie koszty wynagrodzenia i wyjazdu fotografa, który przygotuje relację fotograficzną opisywanych wyżej wydarzeń.

Zainteresowany będzie uzyskiwać przychody, w ramach działalności gospodarczej, z tytułu dzierżawy powierzchni reklamowej na swojej stronie internetowej, umów zlecenia, umów o dzieło, umów o współpracy zawartych z reklamodawcami, oraz innych sposobów zarabiania na reklamach internetowych. Obecnie prowadzi on już działalność gospodarczą w zakresie agencji reklamowych, doradztwa i public relations lecz zamierza ją rozszerzyć o powyższy zakres.

Organ podatkowy uznał, że „(...) wydatki związane z prowadzeniem bloga nie mogą stanowić kosztów podatkowych z działalności gospodarczej Wnioskodawcy, której przedmiotem jest prowadzenie agencji reklamowej, doradztwa i public relations.

Należy ponadto zauważyć, że na popularność bloga mają wpływ artykuły (wpisy) tam zamieszczane. W głównej mierze to jakość tych wpisów wpływa na atrakcyjność prowadzonego bloga wśród odbiorców, niezależnie od wysokości poniesionych wydatków. Dzielenie się spostrzeżeniami, opiniami, informacjami publikowanymi na blogu wskazuje na osobisty charakter wpisów tam zamieszczanych nie mających bezpośredniego związku z działalnością gospodarczą. W konsekwencji wydatki związane z prowadzeniem bloga związane są z realizacją osobistych potrzeb Wnioskodawcy, niezależnie od prowadzonej działalności gospodarczej.(...)”

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w interpretacji indywidualnej z dnia 30.03.2017 r. nr 1061-IPTPB1.4511.1020.2016.2.RK wypowiadał się z kolei w sprawie podatnika prowadzącego trzy blogi, na których to prezentuje on artykuły dotyczące zdrowia, gotowania, urody, rekreacji, nowinek technicznych, wypoczynku oraz sportu.

Napisanie artykułów czy recenzji na blogu będzie się wiązać z ponoszeniem szeregu wydatków, takich jak rejestracja domeny, opłata za serwer, oprogramowania, zakup aparatu fotograficznego - jako koszty ogólne, jak też koszty związane z napisaniem konkretnego artykułu czy przygotowania materiału w postaci: zakupu biletu na event, do kina czy teatru, przedmiotu poddanego testowi produktowemu (np.: szczoteczka elektryczna), opłacenie kosztów zabiegu stomatologicznego, czy kosmetycznego lub artykułów spożywczych itd. w zależności od tematu pisanego artykułu. Niewykluczone są też koszty zakupionych usług obcych, jak pomoc fotografa czy asystentki/sekretarki.

Na blogu znajdą się m.in. recenzje filmów, spektakli teatralnych, koncertów muzycznych, restauracji, gabinetów kosmetycznych, hoteli, klubów fitness, relacje z wyjazdów turystycznych (np.: do Rzymu, czy innych atrakcyjnych miejsc), testy produktów (np.: elektroniki, sprzętu sportowego, kosmetyków i innych), porady, wskazówki, przepisy kulinarne i inne.

Podobnie jak w innych przypadkach, także i tutaj treści na blogu będą udostępniane nieodpłatnie, zaś bloger będzie zarabiał na reklamach, akcjach reklamowych, sponsorskich oraz innych akcjach marketingowych.

Organ podatkowy w takim stanie faktycznym uznał, że „(...) wydatki ponoszone będą w celu napisania interesujących recenzji bądź artykułów. Wnioskodawca będzie uzyskiwał przychód z tytułu dzierżawy strony internetowej, na której umieszczane będą reklamy, a nie z tytułu prowadzenia blogów.

Zatem wydatki związane z prowadzeniem bloga …...pl, …...pl i …..net, szczegółowo wskazane w opisie zdarzenia przyszłego, nie mogą stanowić kosztów uzyskania przychodów z działalności gospodarczej Wnioskodawcy, której przedmiotem będzie udostępnianie powierzchni na stronie internetowej. Nie istnieje bowiem związek przyczynowo-skutkowy, o którym mowa w art. 22 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Z oczywistych więc względów, tego rodzaju wydatki nie mogą pozostawać w jakimkolwiek związku z przesłankami działania, które można by uznać za ukierunkowane na osiągnięcie przychodów lub zachowanie albo zabezpieczenie źródła z tytułu prowadzenia blogów. Źródłem przychodu nie jest bowiem samo prowadzenie blogów, lecz udostępnienie powierzchni reklamowej.(...)”

W podobnym tonie wypowiedział się Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu w interpretacji indywidualnej z dnia 22.12.2016 r. nr 3063-ILPB1-1.4511.222.2016.1.PP wydanej dla wnioskodawcy zamierzającego prowadzić blog lifestylowy skierowany do kobiet po 30-stce mieszkających w dużych miastach i żyjących pełnią życia. Również tutaj zainteresowany chciał zaliczać do kosztów uzyskania przychodu wydatki związane z pisanymi artykułami (podobne do wymienionych w interpretacjach wyżej), zarabiać miał natomiast na umieszczanych na blogu reklamach firm zewnętrznych.

Organ uznał, że „(...) wydatki z tytułu prowadzenia bloga, takie jak np. zakup przedmiotów wykorzystywanych przez Wnioskodawcę w codziennym życiu, należy ocenić w kategorii wydatków mających charakter osobisty, niespełniających kryterium celowości, które wynika z art. 22 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, a w konsekwencji wydatki te nie mogą stanowić kosztów uzyskania przychodów po stronie Zainteresowanego.

Należy dodatkowo zauważyć, że na popularność danego bloga mają wpływ artykuły (wpisy) na nim zamieszczane, w tym komentarze jego czytelników. Fakt dzielenia się w przestrzeni wirtualnej własnymi spostrzeżeniami, opiniami czy informacjami związanymi z użytecznością towarów i usług, których Wnioskodawca ani nie wytwarza ani nie sprzedaje w ramach swojej działalności gospodarczej, wskazuje na osobisty charakter tych wpisów, niemających związku z przedmiotem działalności gospodarczej Zainteresowanego. W konsekwencji, przedmiotowe wydatki związane z prowadzeniem bloga należy traktować jako wydatki związane z realizacją osobistych potrzeb Wnioskodawcy. (...)”

Powyżej przedstawiono jedynie najnowsze interpretacje organów podatkowych odnoszące się do rozliczania w kosztach podatkowych wydatków związanych z prowadzeniem bloga. Tych jest oczywiście znacznie więcej, zaś w każdej z nich (w ostatnim czasie) fiskus podkreśla, iż artykuły pojawiające się na blogu nie mają nic wspólnego z uzyskiwaniem przychodów z udostępniania na nim powierzchni reklamowej. Dlatego też wydatki związane z napisaniem określonego artykułu nie mogą być zaliczone do kosztów uzyskania przychodu. Jeszcze w 2015 r. stanowisko organów podatkowych w tej materii było zgoła inne. Wtedy to urzędnicy rozumieli, że wielkość przychodów z reklam zależy od atrakcyjności bloga, czyli zamieszczanych na nim artykułów z czym wiązało się ponoszenie „tematycznych” kosztów, które to mogły być zaliczane do kosztów podatkowych.

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć urząd skarbowy lub izbę skarbową.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.