eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPodatkiGrupypl.soc.prawo.podatkiInterpretacja do "VATu osobistego" › Re: Interpretacja do "VATu osobistego"
  • Data: 2004-08-04 12:39:44
    Temat: Re: Interpretacja do "VATu osobistego"
    Od: "Łukasz Góralczyk" <l...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]


    > >+ > Odpowiedź MF na pytanie Izby Skarbowej:
    > >+ > http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/firmac_040729/f
    irmac_a_4.html
    > [...]
    > >+ Chcialem cos napisac... Ale sie po prostu nie da...
    > >+ Maslo maslane - interpretacja rownie konkretna jak przepis:-(
    >
    > No, nie powiem że odpowiedź jest oczywista i wyczerpująca :]
    Nieprawdaz:-)

    > Ale... ale tekst: "o przeniesieniu odpowiedzialności za wykonywane
    > czynności na zlecającego" jest dość dużo wart: z treści ustawy
    > NIE wynika (w sposób oczywisty) że chodzi o *tę* odpowiedzialność.
    > Czyli nie o odpowiedzialność zleceniodawcy wobec zleceniobiorcy
    > a wobec "strony trzeciej będącej odbiorcą".
    >
    > IMHO coś z tego można już wydedukować: mianowicie że czynności
    > wykonywane "osobiście" ale *na rzecz przedsiebiorcy* (lub "innego
    > podmiotu objętego VAT" :)) *nie są* zwolnione z VAT w myśl tego
    > punktu.
    > Tylko czynności wykonywane na rzecz innych podmiotów (być może
    > również przedsiębiorców :)) *z pośrednictwem* owego przedsiębiorcy
    > - jak najbardziej będą (pod warunkiem że "odpowiedzielność" wobec
    > nich ponosi tenże przedsiębiorca, a nie wykonawca).
    >
    > Jak ktoś na zamówienie firmy wystruga stołek dla prezesa - to
    > będzie to umowa podlegająca pod VAT. Ale jak tenże stołek
    > jest "na sprzedaż" i owa firma sprzedaje go "we własnym imieniu"
    > (i nie odsyła z reklamacjami do wykonawcy, ale przyjmuje reklamację
    > i dopiero ONA wzywa "do poprawki") to umowa będzie z VAT zwolniona.

    Skromnie moge wyrazic swoja opinie: zgoda, ale pod warunkiem, ze (bede sie
    odwolywal dla ulatwienia do numerow wersow ze wskazanej interpretacji):

    wers 3/4/5 - indywidualne rozpatrzenie kazdej umowy moze wskazac na cos
    zupelnie innego (a pomyslowosc US znamy - czyli wymogi stawiane umowa nadal
    nie zostaly sprecyzowane dokladnie i jednoznacznie, lecz w dalszym ciagu
    pozostaje uznaniowosc aparatu skarbowego);

    wers 4/5 - "przy niektorych bowiem" - az sie chce wyc, "niektorych" to jedno
    z najpojemniejszych slow jakie znam, nawet bardziej niz "wszystkich" - bo
    przynajmniej jest zrozumiale;

    wers 6 - "mozna uznac" to rowniez znakomita i precyzyjna, a przede wszsytkim
    wiazaca wykladnia (ciekawe czy autor z MF zna takie zdecydowane slowa jak
    np.: "uznaje sie"?);

    wers 7 (jeszce bardziej "czepialski") - dlaczego nie podano konkretnego
    namiaru na przepisy z prawa pracy, tylko okreslono "typowe warunki" -
    przypomina to chwyt z ustawy o VAT z wymagana dokumentacja do potwierdzania
    dostaw - niby wiadomo o co chodzi, a tak na prawde nic nie wiadomo...

    Generalnie gdybym dostal taka interpretacje od doradcy podatkowego, to
    musielibysmy sie rozstac w trybie pilnym. Dobrze, ze chociaz na poczatku
    napisano, o ktory paragraf chodzi, a nie zaczeto np. od slow:
    "Odpowiedzialnosc zlecajacego, ktora sprawia tyle klopotu w swietle ustawy o
    VAT...".

    Dodatkowo odnosze wrazenie, ze MF chodzi tu o podzial na umowy zlecenia z
    VAT i umowy o prace, wykrecajac sie od trzeciej mozliwosci - czyli umow
    zlecenia bez VAT... Twoj casus o stolku bylby zapewne dla nich ciekawa
    lektura...

    Na koniec przyszlo mi jeszcze do glowy, ze gdyby ubrac zlecajacego w
    odpowiedzialnosc za wybor najlepszego wykonawcy zlecanej czynnosci (a wymog
    starannosci jest istotna sprawa uregulowana dobrymi obyczajami itd... itp...
    a dojdziemy do kodeksu cywilnego), to jednak przeniesienie odpowiedzialnosci
    na zlecajacego jest mozliwe. W kazdym razie czytajac pewna dyskusje o
    kaluzach na pl.soc.prawo wydaje mi sie, prawnik bylby szczesliwy mogac sie
    na ten temat wypowiedziec. Tylko, ze to juz nie ma nic wspolnego z jasnym i
    czytelnym systemem podatkowym:-(

    Natomiast innego pomyslu na podwazenie "stolka" nie mam (na razie:-)

    > Dobrze wyłożyłem myśl ministra czy protestujesz ? :)
    Jestem po urlopie... Dorownanie do Ciebie w gre nie wchodzi (przynajmniej w
    najblizszej dekadzie:-), a rozpedzenie mozgu aby w ogole prowadzic dysputy
    intelektualne zdecydowanie wymaga zwiekszenia dawki oleum;-)

    A teraz wracam do polemiki z gory...

    Pozdrawiam serdecznie
    Lukasz


Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1