eGospodarka.pl

eGospodarka.plPodatkiPorady podatkowe › Impreza integracyjna: umowa zlecenie i o dzieło na cenzurowanym

Impreza integracyjna: umowa zlecenie i o dzieło na cenzurowanym

2018-04-08 16:55

Impreza integracyjna: umowa zlecenie i o dzieło na cenzurowanym

Dziewczyna pracownika bardziej decyduje o firmie niż zleceniowiec © Leo Lintang - Fotolia.com

Spory z fiskusem są elementem ryzyka wpisanego w działalność gospodarczą w Polsce i dla przedsiębiorców to chleb powszedni. Z nieprzychylnym dla firmy stanowiskiem organów podatkowych można polemizować na drodze administracyjnej, a także sądowej. Jak jednak rozmawiać z dwugłową hydrą fiskusa, gdy każda z głów mówi co innego?
„Organy administracji publicznej bez uzasadnionej przyczyny nie odstępują od utrwalonej praktyki rozstrzygania spraw w takim samym stanie faktycznym i prawnym” – głosi wyrażona w art. 8 § 2 Kodeksu postępowania administracyjnego zasada pewności prawa.

Nie można


Na początku tego roku organy podatkowe zajmowały się rozstrzygnięciem wniosku podatnika o wydanie interpretacji indywidualnej w sprawie możliwości zaliczania do kosztów podatkowych wydatków poniesionych na organizację imprezy integracyjnej w firmie. W odpowiedzi z dnia 9 stycznia 2018 r. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej stwierdził, że nie jest możliwe zaliczenie do kosztów uzyskania przychodów wydatków poniesionych w związku z organizacją imprez integracyjnych w firmie w zakresie, w jakim dotyczą osób związanych z firmą inaczej, niż poprzez zatrudnienie na podstawie umowy o pracę (0111-KDIB1-2.4010. 411.2017.1.MS).
Jednym aktem administracyjnym, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, fiskus usankcjonował ideę zakładowej, pracowniczej integracji, służącej budowie więzi między pracownikami oraz między pracownikami a zakładem pracy i pracodawcą. Według organu podatkowego spełniać się ona może tylko w odniesieniu do osób związanych umową o pracę, która już zawiera „związania” w postaci ustawowych okresów wypowiedzeń stosunków pracy i innych obwarowań, właśnie tym różniących ją od pozostałych rodzajów zatrudnienia. Z kolei, w opinii fiskusa, pracownik wykonujący pracę dla dobra firmy na podstawie umowy zlecenia, umowy o dzieło czy pracownik samozatrudniony, któremu z reguły nie przysługują świadczenia gwarancyjne, nie musi się z firmą integrować.

Oznacza to, że pracownicy zatrudnieni w oparciu o np. umowy zlecenia nie są na imprezie integracyjnej – z powodu braku możliwości zaliczenia do kosztów podatkowych wydatków poniesionych w związku z ich udziałem – mile widziani.

fot. Leo Lintang - Fotolia.com

Dziewczyna pracownika bardziej decyduje o firmie niż zleceniowiec

Pracownicy zatrudnieni na umowę zlecenie bądź umowę o dzieło nie muszą się integrować z firmą. Sposób ich zatrudnienia jest bowiem na tyle luźny, że integracja nie wpłynie na ich pracę (czy motywację do pracy). Tak uważa fiskus. Jego zdaniem osoba towarzysząca pracownikowi na takiej imprezie może więcej w tej materii niż zleceniowiec. Wydatki na takie osoby bowiem fiskus w kosztach pozwala rozpoznać.


Ofiara własnej interpretacji


Państwowa Inspekcja Pracy, organy kontroli skarbowej, kontrolerzy ZUS – to podmioty, które mogą zakwestionować podstawę zatrudnienia, w następstwie czego może powstać wiele sankcjonowanych prawem obowiązków, np. do zapłaty podatków czy składek na ubezpieczenia społeczne.

Co wówczas, gdy po latach od zakończenia imprezy integracyjnej wskutek kontroli przywołanych organów państwowych okaże się, że dany współpracownik nie jest i nie był zatrudniony w oparciu o umowę cywilnoprawną czy działalność gospodarczą, tylko na podstawie umowy o pracę? Powinno to wywołać lawinę wniosków skierowanych do fiskusa o przywrócenie możliwości odliczenia kosztów poniesionych na organizację imprezy integracyjnej w firmie w stosunku do tych osób.

Można


„Kosztami podatkowymi są, co do zasady, tzw. «koszty pracownicze». (…) Mogą również obejmować wydatki ponoszone na rzecz pracowników w celu ich integracji, np. w postaci organizacji dla nich spotkań integracyjnych. (…) także (…) dla członków rodzin pracowników ewentualnie osób im towarzyszących” – takie rozstrzygnięcie znalazło się w interpretacji z 30 stycznia 2018 r. (0111-KDIB2-1.4010.359.2017.1.AP).

Równo trzy tygodnie po wydaniu interpretacji odmawiającej możliwości zaliczenia do kosztów podatkowych wydatków poniesionych w związku z organizacją imprezy integracyjnej na osoby współpracujące, a nie zatrudnione na podstawie umowy o pracę, ten sam organ, a więc dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej, pozwala zaliczyć do tych kosztów wydatki poniesione na osoby nawet z firmą niewspółpracujące.

Według argumentacji organu takie stanowisko uzasadnia to, że „[o]sobami towarzyszącymi były osoby z najbliższego kręgu pracownika, mające wpływ na podejmowanie przez pracowników ważnych życiowych decyzji, także tych dotyczących miejsca zatrudnienia oraz lojalności wobec Spółki jako pracodawcy”.

Fiskus wie lepiej


Zgodnie z przytoczoną na wstępie zasadą pewności prawa podatnicy muszą mieć gwarancję, że działając w dobrej wierze, w granicach dopuszczonych prawem, nie narażą się na negatywne konsekwencje swoich działań. Niestety, chcąc uniknąć urzędniczego bezprawia, chronić interesy przedsiębiorstwa, a przede wszystkim ochronić majątek firmy, nie wystarczy dziś znać się na biznesie. Drugi obowiązkowy fakultet każdego przedsiębiorcy to doradztwo podatkowe i prawne. W braku posiadania wiedzy z tego zakresu można się narazić na niekorzystne skutki prawne stanowiska organu, zgodnie z którym dziewczyna etatowego pracownika ma większy wpływ na dobro firmy niż pracownik zatrudniony wprawdzie, tyle że na podstawie umowy zlecenia.

Podsumowanie


Jedno jest pewne – chaos interpretacyjny nie służy budowaniu zaufania podatnika do organów podatkowych ani nie wzmaga poczucia poszanowania zasady pewności prawa. Za to przysłuży się kancelariom z branży prawno-podatkowej, bo wkrótce najczęściej sprzedawanym przez nie produktem będzie nie tylko audyt i doradztwo podatkowe, ale również kompleksowa reprezentacja przed organami i sądami administracyjnymi, czyli po prostu reprezentacja przedsiębiorców w sporach z fiskusem.

Cóż, dialog podatników z organami podatkowymi jest jakby żywcem wyjęty z filmu „Rejs” Marka Piwowskiego:
– Chciałbym zamienić się na łóżka.
– A chciałem tylko się zapytać, właściwie: a z kim by pan się chciał zamienić na łóżka?
– Z nikim. Obok jest wolne łóżko, o wiele wygodniejsze, szersze.
– A skąd pan wie?
– Próbowałem.
– W tej sprawie właściwie mogę panu odpowiedzieć, że właściwie można się zamienić, tzn. nie można…

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć urząd skarbowy lub izbę skarbową.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.